zapisz się do newslettera zamknij
logowanie Nie pamiętam hasła Zarejestruj się zamknij Nie masz
jeszcze konta?
nowe konto zamknij Masz już
konto?
nowe hasło Zarejestruj się zamknij Nie masz
jeszcze konta?
zamknij
Wylogowany zamknij Dziękujęmy za korzystanie z naszej aplikacji i zapraszamy ponownie.
Aktywacja konta zamknij
Usunięcie konta zamknij
zamknij Strona damdom.pl korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Artykuły

Naprawy na koszt najemcy

Jeśli wynajmujesz mieszkanie, to pewnie wiesz, że jego eksploatacja niesie za sobą konieczność dodatkowych nakładów finansowych. Często pojawia się pytanie: na czyj koszt powinny zostać przeprowadzone remonty czy naprawy – właściciela czy najemcy? Warto przyjrzeć się regulacjom prawnym, żeby móc jak najlepiej zadbać o swój interes i ponosić jak najmniej strat związanych z wynajmowaną nieruchomością.
 
Kto poniesie koszty napraw – najemca czy właściciel?
 
Dobry stan techniczny mieszkania to podstawa, jeśli mieszkanie ma spełniać założone cele inwestycyjne i przynosić właścicielowi zysk z wynajmu. Co jednak z częstymi usterkami, które są nie do uniknięcia? Każde mieszkanie choćby w najlepszym stanie technicznym z czasem wymaga mniejszych lub większych napraw. Kto za takie koszty powinien ponosić odpowiedzialność?
 
W znacznej mierze regulują to zapisy kodeksu cywilnego (art. 681) i ustawy o ochronie praw lokatorów (art. 6b), które stwierdzają, że to najemca powinien utrzymywać lokal we właściwym stanie technicznym i higieniczno-sanitarnym oraz chronić przed dewastacją i uszkodzeniami również części wspólne budynku. 
 
Jakie jest zakres odpowiedzialności najemcy?
 
Co do konkretów: najemca ponosi odpowiedzialność za naprawy i konserwację:
 
  • podłóg, posadzek, wykładzin podłogowych oraz ściennych okładzin ceramicznych, szklanych i innych;
  • okien i drzwi;
  • wbudowanych mebli, łącznie z ich wymianą;
  • trzonów kuchennych, kuchni i grzejników wody przepływowej (gazowych, elektrycznych i węglowych), podgrzewaczy wody, wanien, brodzików, mis klozetowych, zlewozmywaków i umywalek wraz z syfonami, baterii i zaworów czerpalnych oraz innych urządzeń sanitarnych, w które lokal jest wyposażony, łącznie z ich wymianą;
  • osprzętu i zabezpieczeń instalacji elektrycznej, z wyłączeniem wymiany przewodów oraz osprzętu anteny zbiorczej;
  • pieców węglowych i akumulacyjnych, łącznie z wymianą zużytych elementów;
  • etażowego centralnego ogrzewania, a w przypadku gdy nie zostało ono zainstalowane na koszt wynajmującego, także jego wymiana;
  • przewodów odpływowych urządzeń sanitarnych aż do pionów zbiorczych, w tym niezwłoczne usuwanie ich niedrożności;
  • innych elementów wyposażenia lokalu i pomieszczeń przynależnych przez:
  • malowanie lub tapetowanie oraz naprawę uszkodzeń tynków ścian i sufitów,
  • malowanie drzwi i okien, wbudowanych mebli, urządzeń kuchennych, sanitarnych i grzewczych.
Przepisy przepisami a życie życiem
 
Być może przepisy te świetnie sprawdzają się w przypadku mieszkań komunalnych, należących do zasobów gminnych, jednak nasuwa się pytanie, czy w przypadku najmu prywatnego kurczowe trzymanie się zapisów aktów prawnych nie jest prostą drogą do konfliktu? Jeśli najemca w akcie wandalizmu zniszczy jakiś element lokalu – sprawa jest jasna. Powinien ponieść koszty przywrócenia go do stanu pierwotnego. Jednak co w przypadku, gdy usterce ulegają instalacje, które były prawidłowo użytkowane i uległy stopniowej degradacji pod wpływem działania czasu? Zdrowy rozsądek podpowiada, że takie naprawy stoją po stronie właściciela mieszkania.
 
Dobre praktyki i rozwiązania
 
Można przyjąć zasadę, która znacznie ułatwi rozpatrywanie kwestii spornych i zminimalizuje ryzyko ewentualnych konfliktów (w tym sądowych): szkody wynikające z niewłaściwego użytkowania lokalu lub jego części ponosi najemca, a koszty związane z normalną eksploatacją – właściciel mieszkania.
 
Oprócz zdroworozsądkowego podejścia skutecznym rozwiązaniem może być ubezpieczenie lokalu na wypadek usterek technicznych lub innych uszkodzeń związanych z eksploatacją, np. na wypadek przepięcia instalacji elektrycznej. Już na etapie przygotowania mieszkania do wynajmu warto zrobić analizę, pokazującą, co może ulec ewentualnej awarii i jak się przed nią zabezpieczyć (ubezpieczenie, wymiana instalacji, montaż wytrzymałych materiałów wykończeniowych itp.). 
 
Dodatkowo w przypadku przekazanego najemcy wyposażenia, które jest cenne lub mieści się w grupie „wysokiego ryzyka”, a więc szczególnie narażonego na usterki – dobrym pomysłem jest osobny punkt w umowie, opisujący szczegółowy zakres odpowiedzialności.
 
 

Komentarze